Japońskie samochody od lat cenię za dopracowaną technikę, rozsądne koszty i bezproblemową codzienną jazdę, a w 2026 roku wybór jest wyjątkowo szeroki. Wśród miejskich modeli znajdziemy oszczędne hybrydy i niewielkie auta, którymi łatwo zaparkować na ciasnej ulicy. Z kolei rodziny mogą wybrać przestronne SUV-y lub kombi, natomiast osoby pokonujące setki kilometrów docenią komfort, dobre wyciszenie i niskie zużycie paliwa. Porównuję samochody benzynowe, hybrydowe i elektryczne, biorąc pod uwagę cenę, przestrzeń, osiągi oraz praktyczne wyposażenie.
- Japońskie samochody z 2026 roku obejmują oszczędne hybrydy miejskie, przestronne auta rodzinne i komfortowe modele na długie trasy.
- Toyota Yaris Hybrid i Honda Jazz e:HEV dobrze sprawdzają się w mieście: nie wymagają ładowania z gniazdka, a Jazz wyróżnia się praktycznym wnętrzem i systemem Magic Seats.
- Suzuki Swift Hybrid to przystępna cenowo, zwinna propozycja do codziennych dojazdów, natomiast Toyota Corolla TS kombi łączy rodzinny charakter z praktycznym nadwoziem.
- Rodzinom szukającym SUV-a warto przyjrzeć się Mazdzie CX-5 i Toyocie RAV4 Hybrid. RAV4 oferuje pełną hybrydę, przestronne wnętrze i opcjonalny napęd AWD-i.
- Toyota Camry Hybrid stawia na komfort, przestrzeń dla pasażerów i oszczędność na trasie, choć jej duże nadwozie może utrudniać parkowanie.
- Nissan Qashqai e-Power łączy płynną jazdę napędem elektrycznym z benzynowym generatorem, więc nie trzeba ładować go z gniazdka; przed zakupem warto porównać cenę, wyposażenie i koszty eksploatacji.
W zestawieniu sprawdzam, które japońskie modele najlepiej odpowiadają różnym potrzebom — od codziennych dojazdów po rodzinne wyjazdy i długie trasy. Przyglądam się między innymi bagażnikom o pojemności około 300–600 litrów, spalaniu hybryd wynoszącemu kilka litrów na 100 km, zasięgowi aut elektrycznych oraz systemom bezpieczeństwa przydatnym w mieście i na autostradzie. Ponadto podpowiadam, na co zwrócić uwagę przed zakupem, aby wybrać samochód atrakcyjny nie tylko na papierze, lecz także wygodny w codziennym użytkowaniu.
Porównanie japońskich samochodów według przeznaczenia, napędu i najważniejszych cech
| Model | Najlepsze zastosowanie | Napęd i osiągi | Spalanie | Przestrzeń i praktyczność | Cena i ważne uwagi | Ocena |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Toyota Yaris Hybrid | Codzienna jazda po mieście | Pełna hybryda HEV, bez ładowania z gniazdka; przekładnia e-CVT | Około 3,5–4,0 l/100 km | Kompaktowe wymiary ułatwiają parkowanie; w korkach może często korzystać z napędu elektrycznego | Od około 100 900 zł; przy mocnym przyspieszaniu e-CVT może pracować głośniej | 9,2/10 |
| Honda Jazz e:HEV | Miasto i codzienne użytkowanie z rodziną | Hybryda e:HEV, bez ładowania z gniazdka; aktualnie 122 KM | Około 4,8 l/100 km; podczas testu średnio 5 l/100 km | Bagażnik 298 l; Magic Seats, przestronna kabina, liczne schowki, Apple CarPlay i Android Auto | Elegance od 101 900 zł, Crosstar Advance od 116 400 zł; praktyczna, ale droższa od części konkurentów | 9,1/10 |
| Suzuki Swift Hybrid | Przystępna cenowo jazda miejska | Miękka hybryda 12 V; nie wymaga ładowania z gniazdka | Około 4,5 l/100 km w cyklu mieszanym | Lekki, zwinny hatchback; kabina wystarczająco przestronna, bagażnik skromny | Od około 82 100 zł; twardsze zawieszenie może być mniej komfortowe na nierównych drogach | 8,7/10 |
| Toyota Corolla TS kombi | Rodzina, codzienne dojazdy i wyjazdy | Dostępne wersje silnikowe; w odmianach hybrydowych energia odzyskiwana podczas hamowania | W tekście konkretna wartość nie została podana | Praktyczne nadwozie kombi; przed zakupem warto sprawdzić bagażnik, wyposażenie i wersję silnikową | Wspomniany budżet do 150 tys. zł; jazda próbna i porównanie kosztów finansowania pomogą ocenić ofertę | 8,8/10 |
| Mazda CX-5 | Rodzinne podróże SUV-em i jazda na trasie | Benzynowy 2.5 SKYACTIV-G: 194 KM; dostępna też wersja Prime-Line 141 KM z automatem | Około 7,5–8,5 l/100 km dla silnika 2.5 SKYACTIV-G | Wyższa pozycja za kierownicą, przestronna kabina, pojemny bagażnik i dobre wyciszenie | W używanym egzemplarzu warto wymieniać olej co 10–15 tys. km; przy częstej jeździe miejskiej diesel 2.2 może być narażony na problemy z DPF-em | 8,8/10 |
| Toyota RAV4 Hybrid | Rodzinny SUV do miasta i poza miasto | Pełna hybryda 2.5 o mocy 222 KM; AWD-i może napędzać tylną oś osobnym silnikiem elektrycznym | Około 5,5–6 l/100 km | Przestronne nadwozie, 4600 mm długości i rozstaw osi 2690 mm | Nie wymaga ładowania z gniazdka; przy zakupie używanego auta warto sprawdzić akumulator 12 V i kabel wysokonapięciowy w wersji AWD-i | 9,0/10 |
| Toyota Camry Hybrid | Komfortowe, długie trasy | Hybryda 2.5 o łącznej mocy 218 KM; e-CVT; przyspieszenie do 100 km/h w 8,3 s | Około 4,3–6,1 l/100 km | Przestronna kabina i dużo miejsca na nogi z tyłu; długość 4885 mm może utrudniać parkowanie | Przy mocnym przyspieszaniu silnik pracuje na wysokich obrotach; w używanym egzemplarzu warto sprawdzić wlot chłodzenia akumulatora pod tylnymi siedzeniami | 9,0/10 |
| Nissan Qashqai e-Power | Dalsze podróże i codzienna jazda SUV-em | Napęd elektryczny kół, silnik benzynowy 1.5 turbo jako generator; 190 KM; 0–100 km/h w około 7,6–7,9 s | Około 4,8 l/100 km na drodze krajowej, 6,8 l/100 km przy 120 km/h i 7,4–8 l/100 km na autostradzie | Bagażnik 480 l; wygodna kabina i komfortowe zawieszenie; zasięg na jednym baku w jednym z testów wyniósł niemal 1000 km | Nie wymaga ładowania z gniazdka; bogata wersja Tekna+ może kosztować ponad 210 tys. zł, a przy mocnym przyspieszaniu generator staje się głośniejszy | 8,9/10 |
Toyota yaris hybrid – oszczędny wybór do miasta
Jeśli szukałbym auta przede wszystkim do miasta, Toyota Yaris Hybrid szybko trafiłaby na moją krótką listę. Nowy egzemplarz kosztuje od około 100 900 zł, a pełnej hybrydy HEV nie trzeba ładować z gniazdka. Akumulator odzyskuje energię podczas hamowania i zwalniania, więc nie musiałbym kupować wallboxa ani kabla. Co więcej, w gęstym ruchu Yaris może korzystać z napędu elektrycznego przez 50–70% czasu, a realne spalanie wynosi około 3,5–4,0 l/100 km. To szczególnie praktyczne w korkach i podczas krótkich przejazdów, ponieważ silnik elektryczny wspomaga wtedy spalinowy albo przez chwilę napędza samochód samodzielnie.
Oszczędnościom towarzyszy prosta, sprawdzona konstrukcja. Układ e-CVT z przekładnią planetarną nie ma tradycyjnego sprzęgła, dwumasowego koła zamachowego, rozrusznika ani alternatora napędzanego paskiem, dlatego zawiera mniej elementów narażonych na zużycie. Ponadto doceniam wysoką wartość rezydualną Toyoty i przewidywalne koszty codziennej jazdy. Warto jednak pamiętać, że przy mocnym przyspieszaniu e-CVT może pracować głośniej, a 12-woltowy akumulator źle znosi wielotygodniowe postoje oraz wyłącznie kilkukilometrowe przejazdy. Mimo tych drobnych wad Yaris Hybrid wydaje mi się rozsądnym wyborem dla kierowcy, który chce oszczędnie jeździć po mieście bez planowania ładowania.
Honda jazz e:hev – miejskie auto z praktycznym wnętrzem
Honda Jazz e:HEV potrafi zaskoczyć już po zajęciu miejsca za kierownicą. Nadwozie mierzy około 4,09 m, a Crosstar ma o 16 mm większy prześwit, przydatny na wysokich krawężnikach i nierównych dojazdach. Wnętrze oferuje dużo miejsca: rozstaw osi wynosi 2520 mm, więc pasażer o wzroście 180 cm może wygodnie usiąść z tyłu, a do mocowań ISOFIX łatwo się dostać. Szczególnie doceniam system Magic Seats — tylne siedziska można unieść i zablokować pionowo, natomiast po złożeniu oparć powstaje niemal płaska przestrzeń na większe przedmioty. Bagażnik mieści 298 l; choć nie bije rekordów, praktyczny schowek pod podłogą pomaga utrzymać porządek. Ponadto auto ma liczne półki i schowki, dwa uchwyty na napoje przy desce rozdzielczej, fizyczne pokrętła klimatyzacji, 7-calowy wyświetlacz kierowcy oraz 9-calowy ekran multimediów z Apple CarPlay i Android Auto. Po kilku dniach jazdy doceniłem również dobrą widoczność, wygodne fotele i łatwe manewrowanie.
Najważniejsze udogodnienia i cechy praktyczne Hondy Jazz e:HEV to:
- system Magic Seats z unoszonymi tylnymi siedziskami i składanymi oparciami;
- bagażnik o pojemności 298 l ze schowkiem pod podłogą;
- liczne półki i schowki oraz dwa uchwyty na napoje przy desce rozdzielczej;
- fizyczne pokrętła klimatyzacji, 7-calowy wyświetlacz kierowcy i 9-calowy ekran multimediów;
- obsługa Apple CarPlay i Android Auto.
Hybrydowy napęd e:HEV nie wymaga ładowania z gniazdka. Benzynowy silnik o pojemności 1,5 l współpracuje z jednostką elektryczną, która zapewnia moment obrotowy 253 Nm, a przekładnia e-CVT płynnie rusza i ułatwia spokojną jazdę w korkach. W testowanym Crosstarze układ rozwijał 109 KM, przyspieszał do 100 km/h w 9,9 s i pozwalał osiągnąć 173 km/h. Z kolei aktualna oferta Jazza e:HEV podaje moc 122 KM. Producent deklaruje zużycie około 4,8 l/100 km, a w mieście można uzyskać 3,6–4,5 l/100 km. Podczas testu średnia wyniosła 5 l/100 km, a zbiornik mieści 40 l paliwa. Bazowa wersja Elegance kosztuje od 101 900 zł, natomiast Crosstar Advance — od 116 400 zł. Jazz nie należy więc do najtańszych hybryd, ponieważ ceny tańszych modeli zaczynają się poniżej 90 tys. zł. Mimo to cenię go za przemyślane wnętrze, oszczędny napęd i praktyczność, dzięki którym mały hatchback może służyć także rodzinie.
Suzuki swift hybrid – przystępna propozycja do miasta
Suzuki Swift Hybrid należy do najtańszych nowych samochodów hybrydowych na rynku: w 2026 roku jego cena katalogowa zaczyna się od około 82 100 zł. W tej kwocie dostaję zwinnego hatchbacka z miękką hybrydą 12 V, która wspomaga silnik spalinowy i odzyskuje energię podczas hamowania. Nie muszę ładować auta z gniazdka, kupować wallboxa ani sprawdzać dostępności ładowarek — wystarczy zwykłe tankowanie. Swift waży mniej niż tonę, a w cyklu mieszanym może spalać około 4,5 l/100 km, dlatego dobrze sprawdza się podczas codziennych dojazdów i w miejskich korkach.
Przede wszystkim w mieście doceniam kompaktowe wymiary, zwrotność i przyjemne prowadzenie, a nowoczesna stylistyka nadaje autu sportowy charakter. Kabina oferuje pasażerom wystarczająco dużo miejsca, choć bagażnik jest raczej skromny. Ponadto twardsze zawieszenie potrafi dać o sobie znać na nierównych drogach. Jeśli nie chcę od razu angażować całej kwoty, mogę wybrać leasing — często bez wpłaty własnej i z formalnościami załatwianymi online — albo wynajem ze stałą, przewidywalną ratą. Swift to zatem prosta, oszczędna i przystępna propozycja dla osób, którym zależy na niskich kosztach jazdy i łatwym parkowaniu.
Toyota corolla ts kombi – przestronny samochód dla rodziny
Gdy szukam rodzinnego kombi, szybko biorę pod uwagę Toyotę Corollę TS. Łączy praktyczne nadwozie z atrakcyjną, lekko sportową linią, a zarazem jest zwinna, dynamiczna i oszczędna. Przed zakupem sprawdzam, czy kabina pomieści pasażerów, a bagażnik — rodzinny ekwipunek, od wózka po walizki. Porównuję też wyposażenie dostępnych wersji. Przy budżecie do 150 tys. zł zwracam uwagę na odmianę silnikową i koszty eksploatacji, bo wpływają na cenę. Zaawansowane multimedia, światła LED, czujniki parkowania i kamera cofania poprawiają wygodę, ale mogą zwiększyć koszt. Dlatego przed decyzją jadę na jazdę próbną.
Wśród popularnych kombi porównałbym Corollę TS ze Skodą Octavią IV i Fordem Focusem. Wszystkie mają rodzinny charakter, jednak Toyota łączy oszczędność i niezawodność z przyjemną dynamiką. Liczą się dla mnie również bezpieczeństwo, jakość wykonania oraz łatwość codziennego prowadzenia — nie tylko pojemność bagażnika. Jeśli rozważam finansowanie, zestawiam całkowity koszt zakupu, leasingu i najmu, a także ratę, ubezpieczenie oraz warunki zakończenia umowy. Dzięki temu oceniam, czy wybrana Corolla TS zmieści się w budżecie i sprawdzi się zarówno podczas rodzinnych wyjazdów, jak i codziennych dojazdów.
Ciekawostka: Corolla TS w wersjach hybrydowych odzyskuje energię podczas hamowania i magazynuje ją w akumulatorze, co pomaga ograniczyć zużycie paliwa szczególnie w miejskich korkach.
Mazda cx-5 – rodzinny suv z wyższą pozycją za kierownicą

Mazda CX-5 to rodzinny SUV, w którym od razu doceniam wyższą pozycję za kierownicą. Dzięki niej łatwiej obserwuję drogę, wygodniej wsiadam i lepiej panuję nad sytuacją zarówno w mieście, jak i na trasie. Przestronna kabina, komfortowe fotele oraz intuicyjnie rozmieszczone przyciski i multimedia nie wymagają długiego oswajania. Ponadto CX-5 dobrze wycisza autostradową jazdę, oferuje pojemny bagażnik na rodzinne wyjazdy i ma zawieszenie, które sprzyja spokojnemu, pewnemu prowadzeniu. Zamiast udawać sportowe auto czy futurystyczny gadżet, stawia na praktyczność, elegancki design Kodo i codzienną wygodę.
Wśród benzynowych wersji na lata szczególnie interesuje mnie wolnossący silnik 2.5 SKYACTIV-G o mocy 194 KM (143 kW). Nie ma turbosprężarki, oddaje moc liniowo, a jego realne spalanie wynosi około 7,5–8,5 l/100 km. W używanym egzemplarzu wymieniałbym olej co 10–15 tys. km. Z kolei przy częstej jeździe po mieście ostrożnie podchodziłbym do diesla 2.2 SKYACTIV-D, ponieważ mogą mu szkodzić zapychający się DPF i rozrzedzanie oleju. W ofercie znajdziemy też benzynową CX-5 Prime-Line o mocy 141 KM z automatem, dobrą do spokojnej codziennej jazdy. Mazda słynie z trwałych silników Skyactiv, dobrego wykończenia i przyjemnego prowadzenia, a regularny serwis, kontrola hamulców i zawieszenia oraz właściwe ciśnienie w oponach pomagają utrzymać SUV-a w dobrej kondycji.
Najważniejsze informacje o wybranych wersjach i eksploatacji Mazdy CX-5:
- Silnik 2.5 SKYACTIV-G ma 194 KM (143 kW), a jego realne spalanie wynosi około 7,5–8,5 l/100 km.
- Olej w używanym egzemplarzu warto wymieniać co 10–15 tys. km.
- Przy częstej jeździe po mieście diesel 2.2 SKYACTIV-D może być narażony na problemy z DPF-em i rozrzedzaniem oleju.
- Benzynowa CX-5 Prime-Line o mocy 141 KM z automatem sprawdzi się podczas spokojnej codziennej jazdy.
Toyota rav4 – hybrydowy suv dla rodziny
Gdybym wybierał rodzinnego SUV-a na lata, Toyota RAV4 Hybrid znalazłaby się wysoko na mojej liście. Łączy przestronne nadwozie z oszczędnym napędem, a ponadto cieszy się opinią jednego z najmniej awaryjnych modeli w klasie. Piąta generacja ma 4600 mm długości i rozstaw osi wynoszący 2690 mm. W wersji AWD-i osobny silnik elektryczny napędza tylną oś. Układ 2.5 Hybrid rozwija 222 KM (163 kW), a według przytoczonych danych zużywa około 5,5–6 l/100 km. Nie znajdziemy tu turbosprężarki, klasycznego rozrusznika ani alternatora, zaś przekładnia planetarna e-CVT słynie z trwałości. To pełna hybryda, dlatego nie trzeba podłączać auta do ładowarki: system odzyskuje energię podczas zwalniania i sam dobiera sposób pracy napędu.
Przede wszystkim doceniam rodzinny charakter i uniwersalność RAV4. Większe nadwozie ułatwia przewożenie bagażu, a napęd AWD-i może pomóc na śliskich drogach i poza miastem. Model regularnie dobrze wypada w zestawieniach niezawodności, jednak przy oględzinach używanego egzemplarza sprawdziłbym akumulator 12 V. W wersji AWD-i skontrolowałbym także kabel wysokonapięciowy przy tylnej osi, zwłaszcza jeśli auto jeździło po drogach intensywnie posypywanych solą. Warto też uwzględnić koszt opon, ubezpieczenia i regularnych przeglądów, ponieważ sama rata nie oddaje pełnego budżetu eksploatacji. Dlatego RAV4 uważam za rozsądny wybór dla rodziny, która szuka wygodnego, oszczędnego SUV-a i nie chce codziennie planować ładowania.
Ciekawostka: w RAV4 Hybrid z napędem AWD-i tylne koła napędza osobny silnik elektryczny, więc układ 4×4 działa bez wału napędowego łączącego osie.
Toyota camry hybrid – komfortowy sedan na długie trasy
Planując długą trasę, od sedana oczekuję przede wszystkim wygody, ciszy i płynnego napędu — Toyota Camry Hybrid dobrze spełnia te wymagania. W generacji XV70 ma 4885 mm długości, 1840 mm szerokości i rozstaw osi 2825 mm, dlatego oferuje przestronną kabinę oraz dużo miejsca na nogi dla pasażerów z tyłu. Ponadto miękkie resorowanie, dobre wyciszenie i wygodne wnętrze pomagają pokonywać kolejne kilometry bez nadmiernego zmęczenia. Trzeba jednak pamiętać, że to sedan, a nie kombi, zaś niemal 4,9-metrowe nadwozie wymaga uwagi w ciasnych garażach i na miejskich parkingach.
W Camry z lat 2019–2021 wybór napędu jest prosty: wolnossący silnik benzynowy 2,5 l współpracuje z jednostką elektryczną i planetarną przekładnią e-CVT, osiągając łącznie 160 kW, czyli 218 KM. Auto przyspiesza do 100 km/h w 8,3 s, a zużycie paliwa wynosi zwykle 4,3–6,1 l/100 km; w mieście i na drogach podmiejskich często mieści się w granicach 5–6 l/100 km. Doceniam płynność i prostotę układu, który nie ma turbosprężarki, klasycznego rozrusznika ani alternatora. Z drugiej strony, podczas mocnego przyspieszania silnik utrzymuje wysokie obroty, a charakterystyczne działanie e-CVT może nie każdemu odpowiadać. Przy zakupie używanego egzemplarza warto też sprawdzić wlot powietrza chłodzącego akumulator trakcyjny pod tylnymi siedzeniami — czysta kratka to drobny, lecz istotny szczegół.
Ciekawostka: hybrydowa Camry odzyskuje energię podczas hamowania i magazynuje ją w akumulatorze trakcyjnym, dlatego w ruchu miejskim może poruszać się na napędzie elektrycznym bez ładowania z gniazdka.
Nissan qashqai e-power – suv na dalsze podróże
Nissanem Qashqai e-Power chętnie wybrałbym się w dłuższą trasę: SUV prowadzi się płynnie, dobrze tłumi hałas, a napęd o mocy 190 KM reaguje na gaz niemal jak w aucie elektrycznym. Koła napędza silnik elektryczny, natomiast benzynowy, trzycylindrowy motor 1.5 turbo o mocy 158 KM wytwarza prąd. Akumulator o pojemności 2,1 kWh ładuje się podczas jazdy i hamowania, więc nie trzeba szukać ładowarki. Auto przyspiesza do 100 km/h w około 7,6–7,9 s, a jego prędkość maksymalna wynosi 170 km/h. Przy spokojnej jeździe drogą krajową można uzyskać spalanie około 4,8 l/100 km. Przy 120 km/h wzrasta ono do mniej więcej 6,8 l/100 km, a na autostradzie zwykle wynosi 7,4–8 l/100 km. W jednym teście średnia z całego tygodnia wyniosła 4,7 l/100 km, a na jednym baku auto przejechało niemal 1000 km.
Najważniejsze dane dotyczące osiągów i zużycia paliwa to:
- Moc napędu: 190 KM.
- Przyspieszenie do 100 km/h: około 7,6–7,9 s.
- Prędkość maksymalna: 170 km/h.
- Spalanie: od około 4,8 l/100 km na drodze krajowej do 7,4–8 l/100 km na autostradzie.
- Zasięg na jednym baku: niemal 1000 km w jednym z testów.

Podczas jazdy doceniam natychmiastową, płynną reakcję na przyspieszenie i brak tradycyjnych zmian biegów. Jednak przy mocnym wciśnięciu gazu silnik-generator wchodzi na wysokie obroty, a jego dźwięk nie zawsze odpowiada prędkości auta. Po liftingu kabina dobrze chroni przed szumem wiatru i kół, a wygodne fotele, fizyczne przyciski klimatyzacji, 12,3-calowy ekran i cyfrowe zegary ułatwiają obsługę. Bogatsze wersje oferują między innymi system Bose, Google Maps, podgrzewane fotele i kierownicę, masaż przednich foteli, kamery 360 stopni oraz asystenta ProPILOT Assist z Navi-Link. W kabinie wygodnie usiądą pasażerowie o wzroście do około 190 cm, choć bagażnik o pojemności 480 l mógłby być większy na rodzinne wyjazdy. Qashqai mierzy 4425 mm długości, a jego zawieszenie zapewnia komfort. Ponadto auto sprawnie manewruje w mieście dzięki promieniowi zawracania odpowiadającemu średnicy 11,1 m. Bogato wyposażona wersja Tekna+ może kosztować ponad 210 tys. zł, ale w zamian otrzymujemy oszczędnego, dynamicznego SUV-a, który łączy codzienną wygodę z możliwościami auta na dalekie podróże.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jaki japoński samochód z artykułu najlepiej sprawdzi się w mieście?Toyota Yaris Hybrid to dobry wybór do miasta dzięki kompaktowym wymiarom i spalaniu około 3,5–4,0 l/100 km. Pełnej hybrydy nie trzeba ładować z gniazdka, a w korkach często korzysta ona z napędu elektrycznego.
Który model będzie praktyczny dla rodziny potrzebującej przestronnego wnętrza?Toyota Corolla TS kombi oferuje rodzinne nadwozie i przestrzeń na bagaż, a jej hybrydowe wersje odzyskują energię podczas hamowania. Warto przed zakupem sprawdzić konkretną wersję silnikową, wyposażenie i pojemność bagażnika.
Co wyróżnia Hondę Jazz e:HEV na tle innych miejskich samochodów?Honda Jazz e:HEV ma przestronną kabinę i system Magic Seats, który ułatwia przewożenie większych przedmiotów. Jej hybrydowy napęd nie wymaga ładowania z gniazdka, a bagażnik mieści 298 litrów.
Jaki japoński model autor poleca na długie trasy?Toyota Camry Hybrid zapewnia przestronną kabinę, dużo miejsca na nogi z tyłu i dobre wyciszenie. Jej zużycie paliwa wynosi około 4,3–6,1 l/100 km, choć długość auta może utrudniać parkowanie.
Czy Nissan Qashqai e-Power trzeba ładować z gniazdka?Nie, Qashqai e-Power sam ładuje niewielki akumulator podczas jazdy i hamowania. Koła napędza silnik elektryczny, a jednostka benzynowa działa jako generator prądu.













